Niezależny i subiektywny przewodnik po Londynie

Fashion Blogger: Miss Playground

Miss Playground, czyli po prostu Ania, to przesympatyczna osoba, która tak jak my, czuje się świetnie w Londynie i uwielbia styl tego miasta. Namówiliśmy ją na spotkanie i opowiedzeniu nam o jej stylu, inspiracjach modowych i prowadzeniu bloga.

Londoners: Od jak dawna interesujesz się modą?

Miss Playground: Chyba możemy założyć, że gdzieś od piątego, szóstego roku życia, kiedy to zaczęłam przejawiać i manifestować swoje gusta względem ubrań i stylizacji do przedszkola i zaczęłam protestować, gdy ubierano mnie w legginsy i rajstopy. 🙂

L: Skąd pomysł na prowadzenie bloga?

MP: Wszystko zaczęło się od śledzenia innych blogów i umieszczania zdjęć na jednym z portali. Akurat w tym samym czasie robiłam kursy stylizacji w Central Saints Martins i miałam dużo wolnego czasu.

1

L: Wiele dziewczyn czerpie inspiracje z Twojego Lookbooka, śledzi Twoje wpisy na blogu. Jednak, jak to w internecie, pojawiają się również  niegrzeczne i chamskie komentarze do Twoich stylizacji. Czy kiedykolwiek zniechęciło Cię to do dalszego prowadzenia bloga?

MP: Mam chyba ogromne szczęście, do przyciągania tylko pozytywnych ludzi, ponieważ w mojej blogowej historii pojawiło się tylko kilka takich komentarzy. Czy zniechecają mnie one do dalszego blogowania? Muszę przyznać, że trochę czasu zajęło mi zrozumienie, że obojętnie jak bardzo będę się starać i jak bardzo będę miła i „fajna”, nie każdy zawsze będzie mnie lubił. Jest to dla mnie totalnie zrozumiałe, że moje stylizacje, ubrania, nie wszystkim muszą przypaść do gustu i że czasami popełniam jakieś stylistyczne gafy. Ważniejsze dla mnie jest to, żebym w ubraniach czuła sie nadal sobą i wygodnie, dlatego raczej nie zobaczycie mnie w szpilkach wydłużajacych nogi, choć może czasem by sie przydały. Zdaję sobie również sprawę, ze swoich mankamentów i z większością,  nawet Tych chamskich komentarzy, się zgadzam, ale nie z tonem ich wypowiedzi. Poza tym lubię i akceptuję siebie. Codziennie dostaję tak ogromną dawką pozytywnej energii od ludzi, tyle miłych słów, komentarzy, wiadomości, że to byłoby wręcz nie fair postrzegać tę społeczność przez pryzmat kilku frustratów.

3

L: Czy blog modowy to jedynie początek do dalszej kariery w świecie mody? Czy to z modą właśnie wiążesz swoją przyszłość?

MP: Mam tyle pomysłów na przyszłość, a jednoczećnie tak często są one weryfikowane przez rzeczywistość, że trudno mi jednoznacznie stwierdzić, że wiążę swoja przyszłość ze światem mody, ale na pewno nie pogardziłabym pracą w jakimś fajnym offowym magazynie.

L: Twój styl jest bardzo dziewczęcy. Lubisz spódnice, eksperymentujesz z różnymi kolorami pomadek. Kto w świecie mody jest dla Ciebie inspiracją? Czy wzorujesz się  na kimś?

MP: Nie wzoruję się na nikim, za to masa ludzi i rzeczy mnie inspiruje. Uwielbiam przyglądać się londyńskim ulicom. Tam najłatwiej dostrzec dużo świetnie ubranych ludzi. Jeżeli chodzi o znanych ludzi ze świata mody, uwielbiam styl sióstr Olsen, od czasów Pełnej Chaty! 🙂

9

L: Jesteś już kilka lat w Londynie. Powiedz, za co najbardziej lubisz to miasto?

MP: Bardzo łatwo zakochuję się w nowych miejscach, nie mam problemu z zaaklimatyzowaniem się. Czasem żartuję, że nie mogę już więcej podróżować, ponieważ później za bardzo tęsknię za wcześniej odwiedzonymi miejscami. Londyn uwielbiam za jego multikulturowość, daje mi namiastkę kilku żyć. Jednego dnia mogę wybrać się na jamajską imprezę, drugiego dnia zjeść obiad w hinduskiej restauracji. Uwielbiam też tą unikalną mieszankę tradycji, historii z nowoczesnością. A poza tym, w tym mieście tyle się dzieje, jak tu można się nudzić?

4

L: Czy masz swoje ulubione miejsca w Londynie? Na spacer, na imprezę, na zakupy…?

MP: Jest ich tyle! Uwielbiam londyńskie parki z Hyde Park na czele. High Street Kensington jeżeli chodzi o zakupy w sieciowkach, mniejsze tłumy, a znajdę tam wszystkie moje ulubione marki, no i The Whole Foods! Ukochane Notting Hill i oczywiście Brick Lane. Jeżeli chodzi o imprezy to cała Old Street i okolice Shoreditch i Jazz Cafe na Camden Town.

L: Jesteś weganką. Czy mogłabyś polecić naszym czytelnikom dobre restauracje wegańskie w stolicy?

MP: Osoby, które śledzą mnie na Instagramie, z łatwością chyba by zgadły, że jednym z moich ulubionych miejsc jest tajski bufet na Shepherds Bush. Uwielbiam też kawiarnię inSpiral Lounge na Camden Town za najlepsze wegańskie ciasta, jakie kiedykolwiek jadłam.

5

L: Jak określiłabyś styl londyńczyków?

MP: Bardzo eklektyczny, nonszalancki, trudny do zdefiniowania, bardzo zrożnicowany w zależnożci od części miasta.

L: Na koniec, co doradziłabyś dziewczynom, które interesują się modą, wyrażają siebie poprzez ubiór, chiałyby założyć bloga ale nie wiedzą od czego zacząć?

MP: Doradziłabym im założenie konta na Blogspocie albo WordPressie i opublikowanie pierwszego posta, po prostu. 🙂 Bez czekania

na lepszy moment, który może nigdy nie nadejść.

L: Dziękuję za przemiłe spotkanie! A naszych czytelników zapraszamy na blog 

http://missplayground.blogspot.co.uk/  

13

 

11

10

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabezpieczony: Polski Sklep Comedy Night

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Peckham Rye Festival

Poszukujących nowych inspiracji muzycznych i zainteresowanych londyńską sceną muzyczną, szczególnie w SE15, zapraszamy w maju na Peckham.