Niezależny i subiektywny przewodnik po Londynie

Cmentarze w Londynie – Nunhead

Londyńskie cmentarze są doskonałym miejscem do spacerów i wyciszenia się. Wiele z nich zajmuje olbrzymie, kilkunastohektarowe przestrzenie w malowniczych częściach miasta bądź na jego obrzeżach. Kiedy ludność Londynu zwiększyła się drastycznie i zabrakło miejsc do pochówku na parafialnych cmentarzach, powstała inicjatywa stworzenia cmentarzy poza obrębem centrum miasta. I tak w ciągu 10 lat XIX wieku narodzilo sie tzw. Siedmiu Wspaniałych (Magnificent Seven) czyli Kensal Green Cemetery (1832), West Norwood Cemetery (1836), Highgate Cemetery (1839), Abney Park Cemetery (1840), Nunhead Cemetery (1840), Brompton Cemetery (1840), Tower Hamlets Cemetery (1841). Tworzą one swoisty krąg wokół centralnego Londynu. Najbardziej popularny, Highgate, stał się atrakcją turystyczną miasta. Tu spoczywają Karl Marx, Feliks Topolski czy Alexander Litwinienko. 

Zimowe, słoneczne dni sprzyjały spacerom po Magnificent Seven. Jako pierwszy przedstawiamy wam cmentarz Nunhead. Jeśli głowicie się, gdzie w ogóle na mapie Londynu szukać Nunhead, podpowiadamy – przy Peckham. Dojście ze stacji Peckham Rye zajmuje około 15 minut. Przed monumentalną bramą wejściową na cmentarz, warto obejrzeć się za siebie, i popatrzeć na panoramę Londynu. Ten położony na wzgórzu wiktoriański cmentarz, stał się po latach rezerwatem przyrody, domem dla wielu gatunków ptaków. Gąszcze bluszczu, stare, pochylone nagrobki, cisza zakłócana jedynie świergotem ptaków. Krętymi ścieżkami można dojść do bardzo romantycznych zaułków, gdzie pomiędzy drzewami można dostrzec kaplicę St. Pauls. Cmentarz warto zwiedzić wraz z przewodnikami z Friends of Nunhead Cemetery. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Peckham Rye Festival

Poszukujących nowych inspiracji muzycznych i zainteresowanych londyńską sceną muzyczną, szczególnie w SE15, zapraszamy w maju na Peckham.

London Coffee Festival 2017

Cupping, latte art, drip, pour over…jeśli jeszcze nie znasz tych pojęć, idź na London Coffee Festival.